KOMEDA_LATA MŁODOŚCI W WAŁBRZYCHU 1946-1947

KRZYSZTOF KOMEDA TRZCIŃSKI mieszkał wraz z rodziną w Wałbrzychu na przełomie lat 1946-1947.

Rodzina Trzcińskich trafiła do Wałbrzycha, ponieważ Mieczysław Trzciński – ojciec Krzysztofa, został mianowany dyrektorem miejscowej placówki NBP. Krzysztof chodził tu do ostatniej klasy gimnazjum (IIIa) w I Gimnazjum i do Liceum Ogólnokształcącego im. B. Limanowskiego. W pamięci szkolnych kolegów muzyk był osobą małomówną i zamkniętą w sobie. W każdej wolnej chwili stukał w klawisze pianina i w związku z tym nauczyciele angażowali go, by akompaniował uczniom na uroczystościach. Najciekawsze są jednak informacje, które Maria Orłowska – siostra Komedy – zawarła w liście przesłanym Marcinowi Kuleszo. Wynika z nich, że to w Wałbrzychu Komeda zakochał się w jazzie.

– To tu rodzice Krzysztofa kupili pierwszy radioodbiornik, w którym wyszukiwał stacji z jazzem – wyjaśnia Marcin Kuleszo. – Tu Trzcińscy kupili synowi pianino, na którym skomponował większość swoich najsłynniejszych utworów.

Instrument stał przez lata w domu siostry muzyka. Nad jego klawiaturą nadal jest przymocowana tabliczka, że zostało kupione w sklepie Carla Mingego w Waldenburgu. To niemiecka nazwa Wałbrzycha.

Lata pobytu  KOMEDY w Wałbrzychu upamiętnia, zaprojektowana przez wałbrzyską artystkę Ilonę Sapka, tablica przytwierdzona do ściany budynku przy ul. Słowackiego 23a , którego gospodarzem jest dziś Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu a w latach 1945-2003 mieściła się w nim siedziba Narodowego Banku Polskiego.